Ciągle czekam… tłum rodziców

Podobno we Francji nie wolno rodzicom wchodzić do szkoły jak przychodzą po dziecko – przeczytałam tak i mnie to zdziwiło – bo z tego, co mi się wydaje (za jakiś czas będę miała ucznia, to sprawdzę!) to mali uczniowie w Polsce mogą być „wydani” tylko właściwemu opiekunowi, więc ktoś to może sprawdza albo chociaż udaje, że sprawdza. A jak sprawidzić, gdy dziecko po prostu wychodzi i idzie. Nawet nie wiadomo, czy ten opiekun się pod szkołę doturlał.

Ale pewnego dnia zobaczyłam – i uwierzyłam. Pokazuję również Wam. Może to nie jest wcale takie dziwne, ale spodobał mi się ten tłum pod szkołą. A poza tym pokazuje trochę życia codziennego  we Francji.

Na pewno czekali na dzieci – bo za chwilę tłumu już nie było a dorośli byli z maluchami i rozeszli się w różnych kierunkach.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.